Zloty

Fragment książki Marzanny Graff „Rozmowy bez retuszu”, czyli wywiadu rzeki z Arturem Barcisiem.
Rozdział: „Dowiedzieć się czegoś o sobie”.

– Ale twoja strona zmieniała się przez te lata. Kto to robił?
– Oni. Zjawiali się coraz to nowsi wolontariusze, którzy chcieli mi pomóc i do dzisiaj pomagają. Jessi, Matysola, Nagietek, Spinka, Dośka, Imora… Mnóstwo wspaniałych ludzi, z których spora część została moimi przyjaciółmi. wprowadzają jakieś zabezpieczenia, zmiany… Teraz to jest już chyba piąta odsłona barcis.pl

– A co to jest „zlot”?
– Ach, zlot to jest odrębna przygoda. Co roku latem najaktywniejsi uczestnicy forum spotykają się w tak zwanym Realu. Oczywiście na moje zaproszenie. Zaczyna się od wizyty w teatrze na jakimś moim nowym spektaklu, a potem biesiadujemy przy ognisku do białego rana. To są cudowne chwile. Spotykają się ludzie, którzy wcześniej znali się tylko z tych wpisów na mojej stronie. Niektórzy przyjeżdżają z odległych zakątków polski, ale nie tylko… Także z Niemiec, Anglii, nawet z Australii.

Od Redakcji

Bajka o Barcisiowych Zlotach w wirtualnej sieci splotach…

Dawno, dawno temu na początku XXI wieku, krótko po powstaniu pierwszej internetowej odsłony Barcisiowego Forum miało miejsce niezwykłe wydarzenie, które wkrótce objawiło swoje brzemienne skutki. Otóż Artur Barciś po kilku miesiącach wirtualnych „Pogaduszek” zaprosił swoich sympatyków, na jak najbarciś rzeczywiste z nim spotkanie w realu.

I wcale nie na jakąś tam kawę, herbatę czy golonkę z piwem zapraszał, ale na prawdziwą ucztę duchową do Teatru Komedia, gdzie grał Amosa Harta w musicalu „Chicago”. Po spektaklu wszyscy, jak jeden mąż i jedna żona ochoczo udali się do nieco mniej „uduchowionego” miejsca celem kontynuacji czarującego wieczoru. Nim zaspany kur zapiał toastem strzemiennym kulturalne brzemię dało o sobie znać i zaowocowało Drugim Zlotem w maju tego samego roku. Tym razem Forumowicze zostali uraczeni musicalem „Taka noc nie powtórzy się nigdy” w reżyserii Artura Barcisia na scenie Teatru Syrena. Tak narodziła się nowa świecka tradycja corocznych spotkań wielbicieli talentu gospodarza Forum, na co dzień spotykających się w tym magicznym miejscu, jakim jest Barciślandia.

Każdy następny Zlot miał swój niepowtarzalny klimat, urok i smak, ale zawsze punktem wyjścia w zlotowym rozkładzie jazdy był spektakl teatralny, na który Gospodarz BF-u zapraszał barciśfanów. Dzięki szczodrości i uprzejmości Artura Barcisia Zlotowicze mogli zobaczyć takie perełki, jak „Kura na plecach”, „Stacyjkę Zdrój”, „Moją córeczkę”, „Dziwną parę”, „Kastę la vistę”, „Zemstę” czy „Mayday”. Dla osób spoza Warszawy była to niewątpliwie wielka gratka i olbrzymia doza niezapomnianych przeżyć. Tym barciś, że na Zloty ludzie przyjeżdżali nie tylko z najodleglejszych zakątków Polski, ale też z Wielkiej Brytanii, Niemiec, a nawet z Australii.

A po spektaklu – biesiada! Któż mógłby przypuszczać, że w Stolicy znajdzie się urokliwie „Dziki Zakątek”, gdzieś tam „Pod lasem”, w którym noc nie wiedzieć kiedy mijała na tańcach, gawędach i przedniej zabawie okraszonej sowicie niesamowitym poczuciem humoru i serdecznością Gospodarza. Dołóżmy do tego dodatkowe atrakcje typu: burza z piorunami, nocleg w namiotach, kąpiel błotna w miejsko-leśnych odstępach, okno otwierane drągiem, pogoń za ropuszką i szampan na śniadanie, a obraz będzie pełen.

Barcisiowe Zloty okazały się mieć czarodziejską moc przedzierzgania cienkiej przędzy wirtualnych znajomości w mocne powrozy realnych sympatii, a nawet, nie bójmy się tego słowa – przyjaźni. Dowodem na to są mini Zloty (tzw. STSy) organizowane ad hoc w porywie nagłej tęsknoty i z potrzeby serca. Skrzykuje się kilka/naście osób barcisiowej drużyny, komu tam akurat pasuje i spotykają się czy to na Kaszubach, w Tychach, pod Grodziskiem Wielkopolskim, Bełchatowie, albo w Krakowie, żeby pobyć razem i nacieszyć się sobą. I pomyśleć, że nie byłoby tego wszystkiego, gdyby nie Artur i jego Barcisiowy kawałek wirtualnej podłogi.

Każda bajka powinna kończyć się morałem, lecz tym razem będzie bardzo proste przesłanie – kto się czarodziejem serc urodził, takim na zawsze już pozostanie
MiM

Poniżej przedstawiamy historię Barcisiowych Zlotów w telegraficznym, fotograficznym skrócie.

Rok 2003 (styczeń), Zlot nr 1, Warszawa, Teatr Komedia, spektakl: „Chicago”, biesiada:  „Dziki zakątek”.

Rok 2003 (maj), Zlot nr 2, Warszawa, Teatr Syrena, spektakl: „Taka noc nie powtórzy się więcej”, biesiada:  „Dziki zakątek”.

Rok 2004, Zlot nr 3, Warszawa, Teatr Komedia, spektakl: „Biznes”, biesiada: „Hotel pod lasem”.

Rok 2005, Zlot nr 4, Warszawa, Teatr na Woli, spektakl: „Kura na plecach”, biesiada: „Dziki zakątek”.

Rok 2007, Zlot nr 5, Warszawa, Teatr na Woli, spektakl: „Rozkłady jazdy”, biesiada: „Dziki zakątek”.

Rok 2008 (czerwiec), Zlot nr 6, Warszawa, Teatr Ateneum, spektakl: „Stacyjka Zdrój”, biesiada: „Dziki zakątek”.

Rok 2008 (urodzinowy sierpień), Zlot nr 7, Warszawa, Teatr Polonia, spektakl: „Grube Ryby”, biesiada: „Gościniec Exclusive”.

Rok 2009, Zlot nr 8, Warszawa, Teatr Ateneum, spektakl: „Moja córeczka”, biesiada: „Dziki zakątek”.

Rok 2010, Zlot nr 9, Warszawa, Teatr Capitol, spektakl: „Dziwna Para”, biesiada: „Dziki zakątek”.

Rok 2011 (zlotowo jubileuszowy), Zlot nr 10, Warszawa, Teatr Ateneum, spektakl: „Kasta La Vista”, biesiada: „Dziki Zakątek”.

Rok 2012, Zlot nr 11, Warszawa, Och Teatr, spektakl: „Mayday”, biesiada: „Dziki Zakątek”.

Rok 2013, Zlot nr 12, Warszawa, Och Teatr, spektakl: „Mayday II”, biesiada: „Gościniec Exclusive”.

Rok 2014, Zlot nr 13, Złotoria (pod Toruniem), w ramach spektaklu: „Artur Barciś Show”, biesiada: „Złota Wyspa”. Ostatni oficjalny Zlot Barcisiowego Forum.

Podsumowując

Rozpoczęcie Zlotów datuje się na rok 2003, w którym odbyły się dwa Zloty – pierwszy w styczniu, a drugi w maju. Siedem lat później, w związku z bardzo dużym zainteresowaniem spotkaniami forumowiczów w realu, zmieniła się forma organizacji Zlotów. W roku 2014, pod Toruniem miał miejsce ostatni, 13 Zlot Użytkowników Forum Artura Barcisia w oficjalnej formie.

Od 2015 roku w miarę możliwości użytkownicy Forum Artura Barcisia spotykają się na tzw. STS’ach, czyli Spontanicznych Towarzyskich Spotkaniach. Organizatorem może być każdy, kto ma pomysł na takie spotkanie oraz oczywiście czas i chęci do przygotowania. Miejsce praktycznie nie ma znaczenia, gdyż jak powiedziała Charlotte Gray:

Przyjaciele są wspaniałą wymówką, aby rzucić wszystko i biec im na spotkanie.

Do roku 2021 STS’y odbyły się m.in. w Górze Kalwarii, w okolicach Kałuszyna, w Borui Nowej i w Krakowie. Gospodarz Forum, Artur Barciś nie zawsze może skorzystać z zaproszenia, ale gdy grafik zajęć nie koliduje z terminem spotkania, zjawia się jako Gość Honorowy 🙂
AW