W kilku słowach...
sty 21

Patrz pan panie arturze… co za syf!

Jacież pernicze, co za syf! zeby tem wszystkiem co na to wpadły, paznokciem obrus a tem tamtym, zreszto mniejszastym, nakazały powymieniac te kenkarty co to je za komuny wymysliły, nie? no, wzór se w tivi pokazały, termin zapodały i w dupie majom, czy którenś ze zobowionzanych czas mieć posiadać bendzie czy tez nie, przez poczte ani nawet szansów nie ma gdyz nie wolno, trza dupe własne osobyste ruszyć coby siem jak nie przyrównujonc takien opania poczuć autografy składajonc w miejsca powyznaczane i to osobyście, gdyz siem może zdarzyć że którenś z misiów ciotkie swe poprosić moze coby sie za niego podpisała i podłozyła a wtenczas rózne ynne problem mieć bedom gdyż takiem mylicjant, któren obecnie już nie jezd takien mili a bardzi poli bo zarabia tyże że musi z nerwuf, może go z takom, ciotkom pomylyć i bałagan bydzie, no, no to poszłem, juz mnie cus tkneło jakżem te damskie otwieranie w drzwiach poczuł, dla pewności i uspokojenia , lukłem na napis, jest, potwierdziło mnie sie najgorsze, „ciongnoć”, ja tam, nic przeciwko nie mam, a wrencz przeciwnie , ale zawsze to cholera lepij jak chłop wchodzi i pcha, a nie wchodzi i ciongnie, juz pomijam wszelkie ynne, ale ja cholera jak mam cus załatwić i mnie te babskie otwierania sie napatoczom, tu zeby sie niebo otwarło a rzeka warta rozstompiła na wzór wczesniejszy za chiny prawie ludowe nic nie wskuram, ale se myśla, jezd prikaz, trza załatwiać, a może tom razom…, gdyz przecież gdzieś tam pisały, że czasem cuda siem zdarzać mogom, no nie? to ciongne, nogie stawiam jako pierwsiom te z lewy strony, tyz prawie nienaturalnie , ale mam w dupie, nie to mnie umys zaprzonta, jezd druga,…., sufit sie nie wali, jakaś dziunia co to pod lysciem filodendrona na spoczynek siem udała, pysk wykrzywia i siem do mnie śmieje, jezd zgrzyt, cuś jakby ynaczy niż zazwykle, rzucam źrenicom, som i schody, co by kobieciny nie menczyć, żeby na te pasty pyskowe, siem po jakichś tam bankach nie zapozyczała, gdyż pysk taki ubrać w coś co można było za uśmiech a nie dajmy na to przejaw cierpienia odebrać musiało jom kosztować od cholery i ciut, wskakuje na stopnie, a potym to już z górki, po dwa, a co, pozatym szybci, niecierpie urzendów, drzwi, patrzże urzont, dla ludzióf, siem sprawy społeczeńskie w niem rozwionzuje, dajmy na to te dowody, adrzwi cholera blachom piontkom szczelone i jeszcze papiakami obyte, jak ten titanic co to jak to niebozontko na dnie se leży, abo kasa, łapom prawom za klamkie chwytaqm i przenikam do ych świata, normalnie jasność na mnie spłyneła, jarzenjówa po oczach, zapach ala las dotar do nozdrzy, po niem, mieszanka, perfumeryjno fryzjerska zajechała mnie w drugie dziurkie, jużem miał na ikolana paść, ale sie trzymie, twardy jezdem , pincet procent normy normalnie, kiedy oczy przywykli do blasku, reszta zmysłów również siem obczaiła z miejscem, dotarło do mnie czemu te drzwi na dole takie- biurka, a za niemi kobity sztuk pienć, plus jedna co to latała jak ten owsik na wolność wydostany, od jedny do drugi, dowcipamy na tematy zapewne urzendowe siem wymieniajonc i lejonc z paragrafuf, że takien a nie ynny kształt posiadajom, jezdem sam, przedemnom blat dzieś na wysokości klaty, za nim one, zbieram siem w sobie i rzucam tekst, że przyszłem, że wcześni nawet jakbym chciał to bym nie mug, gdyż robota, i wogóle cienzko jezd, znaczy jencze, te nawet na mnie nie patrzom, jakbym tu nie stał inie gadał,już sie zaczoł zastanawiać, czy ja gadałem, czy mnie sie zdawało, a ta, co to tak latała, nawet sie nie spoglondajonc, rzuciła uprzejme, że co? to był mój czas! od nowa powtarzam to co na poczontku, a ta, jak ten istłud w tem łesternie, podejszła do stolyczka, nacisneła przycisk,, powoli odwróciła głowe w mojom strone i nawet nie czekajonc na koniec mej gadaniny, :czyżes pan zgupł? juz nie przyjmujemy zapisów! po czym kiedy ten pstryczek siem odbił zalała se kawe, no to zem jej, gdyz może nie zauważyła, że ja jezdem tu sam, a one we kilka, to może teraz? dodałem nieśmiało? znowuż nie tak, gdyż w dniu tem, jakżem sie dowiedział, som przyjmowane tylko te co to siem zapisały, a ja mam czekać i stanonć w kolejce, za tymi co to ich jeszcze nie ma gdyż som na godziny poumawiane, a jak którenś nie przyjdzie, to natenczas mogom mnie przyjonć,hmmm….Unia. Szengen, szkoda że nie misigen, ja tam nie wim, bo to i nie na mój łeb, ale tak, jak siem za cuś chce piniondze w kwocie trzydziestu zyla, żeby tak powymieniać bo kazały, a nie z moi winy, gdyz na ten przykład se mi ze łba wyszło i se przepierkie portków wraz z dokumientem szczeliłem i musiałem wymienić, bo jakbym na ten przykład mieszkał w bloku któren sieniedajboże zawli i mnie sie dowód zapodział i zupenie winy w tym moi nie ma, to za free mnie taki dowód dajom, a tu mnie jeszcze fochy robiom że przyszłem, no to wyszłem i ynnemi sposobami ów przedmiot papirowego porzondania se załatwiłym, tera czekam na odbiór
Z wyrazami szacunku
mariusz