W kilku słowach...
paź 13

„Ołówek” – pomóżmy Kasi Jaczyńskiej

Dostałem list od Pani Pauliny, studentki medycyny. W swoim liście napisała o p. Kasi Jaczyńskiej, która zachorowała na stwardnienie boczne zanikowe (SLA). Pani Kasia jest autorką książki pt. „Ołówek”, którą serdecznie Państwu polecam.

Pani Kasia była pełną ruchu, galopującą kobietą biznesu. Kiedy założona przez nią agencja modelek odnosiła spektakularne sukcesy gwałtownie zachorowała. Bestia, która próbuje ją pokonać to SLA (stwardnienie boczne zanikowe). Jest to choroba nieuleczalna, spędzająca sen z powiek neurologom na całym świecie. Dziś p. Kasia jest zamknięta w więzieniu, jakim w wyniku postępu choroby stało się jej ciało: ma całkowity niedowład rąk i nóg, nie mówi i ale uważa, że nie ma rzeczy niemożliwych!

Ołówek autorstwa Katarzyny JaczyńskiejTa sama p. Kasia, która nie może poruszać rękami niedawno napisała książkę (dzięki specjalnemu komputerowi, poruszając tylko lekko głową). Nie jest to zwykła autobiografia. To książka o niezwykłej woli walki i nadprzyrodzonej sile, zmaganiach z nieuleczalną chorobą i strachem. Z każdą kolejną stroną poznajemy p. Kasię jako aktywną zawodowo żonę i matkę, Kasię zakochaną i niekochaną, Kasię duszę towarzystwa, Kasię walczącą z czasem i nadrabiającą zaległości, Kasię w wiecznym biegu i Kasię przykutą do łóżka, całkowicie uzależnioną od ludzi dokoła. Książka jednocześnie śmieszy, wzrusza i urzeka. To wspaniała lekcja pokory i dostrzegania piękna każdej chwili, bo może nie być żadnego jutra.

Sama p. Kasia tak pisze w swojej książce:

Chciałabym wykrzyczeć wszystkim „chorym”, żeby nigdy się nie poddawali, nie pozwalali się poniżać i nie dawali sobie wmówić, że już niewiele można zrobić, że nie wypada niczego od życia oczekiwać, że jest się osobą gorszą, niewartą miłości i uwagi. Nie pozwalajmy na odbieranie nam godności istoty żywej, czującej i myślącej. Wszystkim „zdrowym” chciałabym przypomnieć, żeby doceniali i byli prawdziwie wdzięczni za każdy krok, gest, oddech, bo jutro może wyglądać zupełnie inaczej. Życie jest cudem zawsze. Jeżeli przestanę myśleć, że mam prawo po prostu żyć i cieszyć się życiem, jeżeli pozwolę zamknąć się w domu, przykuć do wózka- symbolu mojej niemocy, już nigdy nie zobaczę słońca i rozgwieżdżonego nocą nieba. A ja chcę jeszcze poczuć zapach egzotycznego morza, wiatr od Himalajów, smak innego jedzenia.
Jeśli nadal mam życie, chcę żyć!

Podobnie, jak przyjaciele p. Kasi chcę, aby Jej książka dotarła do możliwie najszerszego grona odbiorców. Aby ludzie zastanowili się nad tym, co jest w życiu naprawdę ważne, a co zupełnie błahe i nieistotne… Książka nosi tytuł „Ołówek”. Wiem, jak ważne jest dla p. Kasi dotarcie do jak największej liczby ludzi…

 

Smutna aktualizacja
Niestety, choroba pokonała panią Kasię 16 listopada 2012 roku.

Zostaw odpowiedź