W kilku słowach...
mrz. 05

Patrz Pan panie Arturze co się dzieje

Niedziela, 05 marca 2006

Dobry Wieczór Panie Arturze,
Patrz Pan panie Arturze co sie dzieje, baby dzieci swoje mordujom, koty na ptasie grype zdychajom, bukmachery zaklady na ilość trupów u arabów przyjmujom, niedługo psy dupami szczekać bedom, a w ty telewizji nic tylko Kutasia i Sromek, Klin, Na Zadupnej, itp… a jak juz i film jakiś dadzom to to nic tylko sie siedzi z rozdziawionom gebom.

A patrz Pan, te konkursy rózne co robiom, to o co w nich chodzi? sie pytajom jedne drugich o jakies pierdoły, a sie potem cieszom jak odpowiedzom, albo zgadnom a później i tak reklamy puszczajom i tak, albo w jednym to taka jedna młoda gruba co to tylko stać może i sie krencić, pysk wydrze i już sie cieszom. Mówię Panu Panie Arturze, że to nie to co Pan grywa, u Pana to zaraz widać, żes Pan jest utalentowany! Bo patrz Pan inne takie, wzięły i se film zrobiły, a tam nic tylko „kurwa kurwom” pogania, i to mówią, że życiowy taki film ten, że tak ma być, że to jakiś autentyzm tam podnosi, a ja sie pytam jak „kurwa” może autentyzm podnosic? No i owszem ona może podnosić ale na pewno nie autentyzm.

Mówię Panu Panie Arturze, że to nie to co Pan grywa, u Pana to zaraz widać, żes Pan jest utalentowany i jak Pan jakąś rolę zrobisz to palce lizać! Albo patrz Pan, tego Komornika co zrobiły, to oni wogóle chyba koło komornika tylko stały i to kiedyś. Ja tam sie nie znam no bo jak sie mam znac. A wiesz Pan, że pierwszy program w życiu swoim, jaki widziałem to był Pankracy?!, no i od razu żem Pana polubił, znaczy jak Pan grasz. No a jak żem zobaczył Dekalog no to już żem sie całkowicie pochłonął Pana graniem, normalnie jakbym widział Antka, kolege mego kiedy za sumienie robił. Pan to umiesz klimat zrobić nawet w tych Zmiennikach mi sie podobało bardzo. A nie tam te filmy z klnięciem. Ja przynajmniej , jak wracam po pracy do domu to chcę coś ładnego , miłego i przyjemnego obejżeć a nie jak dajmy na to ten pitbull albo inne psy, bo jak se chce różnych takich słówek posłuchać to se na ulice wyjde albo do baru pójde. Dlatego też między innymi lubie Pana, znaczy jak Pan grasz.

No to kończę, i zyczę zdrowia, i wszystkiego dobrego.
Może jeszcze kiedyś napisze do Pana jak Pan pozwoli i jak mi kolega pozwoli z komputera skorzystać.

Z wyrazami szacunku
Mariusz