Artur Barci¶

  Foto dnia  

  Księga Go¶ci  

  Forum  

  Download  

  Co tam u mnie...  

 
 
Nowo¶ci
O mnie
Doręczyciel - mój blog
Tak sobie my¶lę...
Galeria
Teatr
Film
Felietony
Kiedy¶ dla Newsweeka
Listy
Paszkwile Imory
Pomagamy sobie
Co? Gdzie? Kiedy?
Kontakt
Improve.pl
 

Co? Gdzie? Kiedy? - Artur Barci¶

You Tube - Artur Barci¶ zaprasza

Między łóżkami - reżyseria Artur Barci¶

Akcja KLUCZYK

Akcja KLUCZYK - adresy punktów

Kampania Komitetu Ochrony Praw Dziecka


Artur Barci¶ Show

WYWIAD RZEKA

Co my¶lisz o nowej szacie graficznej

Bardzo mi się podoba

Może być

Jest przeciętna

Nie podoba mi się



  KOPD.pl
  Uwolnij Marzenia
  Dzikie życie



Jęsli chcesz wiedzieć o nowo¶ciach i/lub innych wydarzeniach podaj mi swój adres e-mail.


  Felietony
moje felietony

NIE JEST ¦MIESZNIE
 

 Jesień przyszła. Znowu. Jak co roku. Str±ciła li¶cie z drzew i u¶miechy z twarzy. Większo¶ć ludzi woli jednak lato od jesieni. A jesień w tym roku piękniejsza niż zwykle, złota, pogodna, ciepła. Za ciepła dla niektórych, zbyt złota dla innych. Takie nasze przyzwyczajenie. W kraju malkontentów nie wypada się u¶miechać. Szczególnie jesieni±. Przecież wszystko dookoła takie koszmarne, takie okropne, takie nie takie. Dzieci chodz± po domach poprzebierane, pomazane, a jak im cukierka nie dasz, to ci furtkę past± do zębów wysmaruj±. Psikus taki. Halołin jaki¶ głupi, nie nasz, nie polski. 

 

 Kwesta na Pow±zkach. Jak co roku uprawiamy z Frankiem to cudowne żebractwo. Żeby „zapracować” na datki gramy na puszkach jak na bębenkach. Żartujemy, że każdy może nam „nawrzucać” do woli. Jedyna okazja! Podchodzi jaka¶ pani i zwraca nam uwagę, że na cmentarzu nie wolno się wygłupiać. Ludziom brakuje wielu rzeczy, ale czasem najdotkliwszym brakiem jest brak poczucia humoru. Z drugiej strony to, co dla jednych jest zabawne i sympatyczne, dla drugich już takie być nie musi. Plan serialu „Ranczo” jaki¶ czas temu. Filmowe Wilkowyje to w dużej czę¶ci Jeruzal, mała wie¶ między Mińskiem Mazowieckim a Siedlcami. Kręcimy chyba trzeci sezon, serial zdobył już duż± popularno¶ć, więc wokół planu stoi sporo gapiów. Na słynnej ławeczce czwórka aktorów powtarza kolejny raz tę sam± scenę. Siedzę z boku, czekaj±c na swoj± kolej i słucham co ludzie mówi±. – I po co to tak kryncum i kryncum, w kółko to samo? – Samolot przeleciał i się Ľle nagrało - tłumaczy lekko podchmielonemu panu (wypisz, wymaluj jak aktorzy na ławeczce), pani w chustce na głowie. –To prawda, że uni płacum jak się tam gdzie stanie, jak kryncum? –Ano, płac±, ale nie jak się stanie byle gdzie, tylko tam gdzie oni postawi±. Osiemdziesi±t złotych płac±. – Aż tyle?! Za samo stanie? – To zależy, czasem trzeba przej¶ć na drug± stronę ulicy, albo na przystanku do autobusu wsi±¶ć, albo co innego. Nudne to jest bardzo, bo powtarzać trzeba po sto razy, jak samolot przeleci, albo aktor tekstu zapomni. –Pani już grała pewnie, że tak się pani zno. – A grała, grała, w każdej serii gdzie¶ tam się przemazałam, jak to mój wnuczek mówi. Dzisiaj też będę grała, tylko w następnej scenie. Takie granie, to łatwe jest, powiem panu, tylko nudne trochę, jak mówiłam. Najgorsze to jest w t± kamerę nie patrzeć. – A co? Nie wolno? – No, przecież mówię. Jak kto jeden choć w kamerę okiem łypnie, to od razu przerywaj± i powtarzać trzeba. A czasem to oko samo leci jako¶ w tamt± stronę. Ostatnio, to sobie taki sposób znalazłam, że jak było hasło „akcja!”, to od razu zdrowa¶kę zaczęłam odmawiać, żeby my¶li czym¶ zaj±ć i w t± cholern± kamerę nie spojrzeć. Jak skończyli, to cały różaniec odmówiłam. – Osimdziesiunt złoty mówi pani. A gdzie to się trza zgłosić? – Musi pan zapytać o pana Krzysia, albo pana Michała, oni się statystami zajmuj±. Ale pana nie wezm±, pan wypity już jest. TrzeĽwym trzeba być. – A ci na ławeczce, to co? TrzeĽwi siedzom? – Pewnie, że trzeĽwi, to aktorzy s±, oni tylko graj± pijanych. Jak plan się skończy, to w auta siadaj± i do Warszawy jad±. Zdjęcie sobie z tym Solejukiem zrobiłam, to wiem. Jak grał, to był nawalony jak stodoła, a jak podeszłam do niego, to nic czuć nie było. – No, taaak. Bo to wszystko oszustwo jest. Jak tak się oglundo tyn serial, to nawet ¶miesznie jest. Ludzie się ¶miejom, bo my¶lom, że to o kim innym. Ale powim pani, że jak ta ekipa se już pojedzie, a człowiek tak usiundzie samotnie na ty ławeczce bez grosza przy duszy, to wcale nie jest ¶miesznie.

Nowe odcinki „Rancza” już na wiosnę. Teraz trzeba w miarę pogodnie przetrwać zimę.

Artur Barci¶.

 
« Powrót
 

© 2002 - 2014 Copyright by Artur Barci¶. Wszelkie prawa zastrzeżone.