Artur Barciś

  Foto dnia  

  Księga Gości  

  Forum  

  Download  

  Co tam u mnie...  

 
 
Nowości
O mnie
Doręczyciel - mój blog
Tak sobie myślę...
Galeria
Teatr
Film
Felietony
Kiedyś dla Newsweeka
Listy
Paszkwile Imory
Pomagamy sobie
Co? Gdzie? Kiedy?
Kontakt
Improve.pl
 

Co? Gdzie? Kiedy? - Artur Barciś

You Tube - Artur Barciś zaprasza

Między łóżkami - reżyseria Artur Barciś

Akcja KLUCZYK

Akcja KLUCZYK - adresy punktów

Kampania Komitetu Ochrony Praw Dziecka


Artur Barciś Show

WYWIAD RZEKA

Co myślisz o nowej szacie graficznej

Bardzo mi się podoba

Może być

Jest przeciętna

Nie podoba mi się



  KOPD.pl
  Uwolnij Marzenia
  Dzikie życie



Jęsli chcesz wiedzieć o nowościach i/lub innych wydarzeniach podaj mi swój adres e-mail.


  Felietony
moje felietony

POMIDOR
 

 Środek lata, w Warszawie pusto jak po zarazie. Jeździ się cudownie, bo korków nie ma, ale mimo wszystko jakoś dziwnie. Latem dziwi mnie wiele rzeczy, a tego lata to już z zadziwień wyjść po prostu nie mogę. Nie mówię o tym, co mnie zadziwia tradycyjnie, czyli powód, dla którego setki tysięcy ludzi jadą nad nasze zimne morze, by w potwornym ścisku leżeć plackiem na plaży. Dlaczego to robią? Pomidor. Dzięki temu bez problemu mogę dojechać do teatru. Gram w te wakacje prawie codziennie, co w sezonie ogórkowym też jest trochę dziwne, ale widać pomysł jest dobry, bo na każdym spektaklu komplet widzów. Na Stadionie Narodowym też był komplet, ale spektakl jednorazowy, więc nic dziwnego. Kaznodzieja z Ugandy, który podobno wskrzesił 27 osób, a ilu uzdrowił trudno zliczyć, zgromadził prawie 60 tysięcy ludzi. Nie wiem ilu liczyło na uzdrowienie i ilu uzdrowionych zostało, bo widocznych uzdrowień nie udało się dostrzec, ale podobno nie było nikogo, kto by żałował wydanych 40 zł. Tak, czy inaczej 50 tys. (odliczyłem vipów) razy 40 zł, to jak by nie liczyć 2 miliony. Właśnie się dowiedziałem, że uzdrowiciel niebawem wróci, więc chyba się opłacało. Stadion Narodowy jest nieopłacalny? Pomidor. 

 

 Część warszawiaków postanowiło w drodze referendum odwołać prezydent Hannę Gronkiewicz-Waltz. Bo miasto rozgrzebane, bo tunel zalało, bo ze śmieciami nie zdążyła na czas, bo to, bo tamto. Trzeba się spieszyć, bo wybory samorządowe za rok, a wtedy nie daj bóg druga linia metra będzie oddana, bałagan w śródmieściu się skończy i Bufetowa będzie miała się czym chwalić. Referendum to  spore pieniądze z naszych podatków, ale co tam, najważniejsze to dołożyć Platformie. Mam wiele zastrzeżeń do HGW, ale uważam, że jeśli się chce zmieniać kierownika budowy w trakcie inwestycji, to trzeba mieć gwarancję, że jego następca będzie lepszy. Mamy taką gwarancję? Pomidor. Oczyszczalnia ścieków Czajka miała być kataklizmem dla okolicznych mieszkańców, (do których i ja się zaliczam), a jest nowoczesną firmą, która wygląda jak stacja kosmiczna. Jeżdżę tamtędy przynajmniej raz w tygodniu i od dawna żadnych niemiłych zapachów nie poczułem. Piekielna spalarnia, której praca miała zagłuszać rozmowy w pobliskim pubie okazała się tak nowoczesna, że nie słychać jej wcale. Straciłem węch i słuch? Pomidor. W dzieciństwie zabawa w pomidora polegała na tym, że zadawało się różne podchwytliwe pytania, na które zawsze należało odpowiadać - pomidor. Jesteś głupi? Pomidor. Twoja siostra chodzi bez majtek? Pomidor. Moczysz się w nocy? Pomidor. Każda inna odpowiedź oznaczała porażkę. Trzeba było mieć naprawdę dużą odporność żeby nie przegrać. Dlaczego akurat pomidor, a nie ogórek, nie mam pojęcia, ale pamiętam, że często przegrywałem. Wiem, że choć minęło sporo czasu, to znowu przegram, bo wielu z Was chętnie obrzuciłoby mnie pomidorami tylko za to, że te pytania zadałem. Na zgodę (o ile jest możliwa) polecam wakacyjną sałatkę z pomidorów mojego pomysłu:

POMIDORY a’la BARCIŚ

3 średniej wielkości pomidory malinowe

garść rukoli, albo szpinaku

garść malin (albo truskawek, ale chyba już nie ma)

dwie obrane mandarynki

garść pokruszonego sera pleśniowego (wszystko jedno jaki)

łyżka pokrojonego (nie zmiażdżonego!) czosnku

oliwa extra vergine, ocet balsamico (zagęczszony) sól, pieprz

Pomidory pokroić w ósemki, odciąć zdrewniałe części, dodać rukolę, maliny (albo inny owoc), pokrojone mandarynki, posolić, popieprzyć i delikatnie wymieszać. Czosnek wymieszać z oliwą i zalać warzywa. Posypać pokruszonym serem, pochlapać sosem balsamico. Pycha!!! Smacznego J

Artur Barciś

 
« Powrót
 

© 2002 - 2014 Copyright by Artur Barciś. Wszelkie prawa zastrzeżone.