Artur Barciś

  Foto dnia  

  Księga Gości  

  Forum  

  Download  

  Co tam u mnie...  

 
 
Nowości
O mnie
Doręczyciel - mój blog
Tak sobie myślę...
Galeria
Teatr
Film
Felietony
Kiedyś dla Newsweeka
Listy
Paszkwile Imory
Pomagamy sobie
Co? Gdzie? Kiedy?
Kontakt
Improve.pl
 

Co? Gdzie? Kiedy? - Artur Barciś

Między łóżkami - reżyseria Artur Barciś

Akcja KLUCZYK

Akcja KLUCZYK - adresy punktów

Kampania Komitetu Ochrony Praw Dziecka


Artur Barciś Show

WYWIAD RZEKA

Co myślisz o nowej szacie graficznej

Bardzo mi się podoba

Może być

Jest przeciętna

Nie podoba mi się



  KOPD.pl
  Uwolnij Marzenia
  Dzikie życie



Jęsli chcesz wiedzieć o nowościach i/lub innych wydarzeniach podaj mi swój adres e-mail.


  Felietony
moje felietony

Dzień Matki

Dzień Matki

Nie wystarczą piękne słowa czy życzenia, Bukiet kwiatów nie zastąpi serca głosu, Ta tęsknota za błękitem Twoich oczu, Kalendarze tkane srebrem Twoich włosów

I choć jestem już mężczyzną już dojrzałym
I choć życie mnie rzuciło w otchłań świata
Twego ciepła, Twoich dłoni ciągle mało…
Skryte łzy gdy los przybiera postać Kata

Moją głowę kładę dziś na Twe kolana
Jak okruszek mały szukam Twej czułości
Zamknę oczy… i w Twe serce zasłuchany
Serce moje szeptać będzie o wdzięczności

Nie znam osobiście autora tego wiersza, nie wiem, czy wydał jakiś tomik, czy napisał jeszcze cokolwiek. Nie wiem o nim nic poza tym, że…

więcej »

ZAWRÓT GŁOWY

Gala oskarowa. Jedną ze statuetek wręczać będzie legendarna gwiazda kina lat 60-tych Kim Novak. Spodziewam się raźnej staruszki, wszak kobitka ma już ponad 80 lat. Pamiętam ją z dzieciństwa gdy na czarno-białym telewizorze sąsiadów (nie mieliśmy jeszcze wtedy swojego) oglądałem filmy z jej udziałem. Osobiście wolałem Marylin Monroe, ale Kim też była świetna.

Mam na myśli oczywiście urodę, bo jako dorastający chłopak bardziej byłem zainteresowany jej kształtami niż głębią aktorstwa. Za każdym razem gdy pojawiała się na ekranie działo się ze mną coś dziwnego. Nie do końca wiedziałem co to jest, ale było bardzo przyjemne. Zawrót głowy podczas oglądania "Zawrotu głowy" Hithcocka pamiętam bardzo dokładnie. Zastanawiam się czy część tych emocji poczuję ponownie gdy Gwiazda zalśni w blasku reflektorów. Zadbana starość może być naprawdę piękna.

Nasza ukochana Danuta Szaflarska jest ciągle jedną z najpiękniejszych kobiet jaką znam. Wreszcie jest! Prowadzona elegancko przez Matthew McConaugheya podchodzi do mikrofonu. Światło pada na twarz i... Zastanawiam się czy wybór kategorii, bo aktorka ma wręczyć Oskara za film animowany, to jakiś ponury żart, czy wręcz złośliwość organizatorów. Bo animacja jest całkowita! Tam gdzie powinna być twarz słynnej Kim Novak jest ulepiona jakaś maska, która z Kim Novak, wszystko jedno starą, czy młodszą nie ma nic, ale to NIC wspólnego! Zastanawiam się co trzeba mieć w głowie, żeby na głowie zrobić sobie coś takiego.

więcej »

MOGĘ SIĘ MYLIĆ...

 Trochę nie na temat, bo ważne rzeczy się dzieją, ale co tam. Może choć dla odprężenia ktoś poczyta. Moje twierdzenie, że wszyscy jesteśmy aktorami , tylko niektórzy biorą za to pieniądze nabiera coraz nowych znaczeń. Kiedyś miałem na myśli głównie fakt, że każdy z nas, czy jest zawodowym aktorem, czy nie, gra jakąś rolę. Gra, bo tego wymagają od nas konwenanse, konieczność ukrywania swoich prawdziwych uczuć, bo taka jest nasza obyczajowość itd. Ludzie grają miłych, sympatycznych i uprzejmych, bo mają taką pracę, bo tak zostali wychowani, bo tak wypada. Bywa też całkiem odwrotnie. Młody, wrażliwy chłopak gra gburowatego chama, bo w jego klasie wszyscy tak się zachowują i nie chce wyjść na mięczaka, a  miły i sympatyczny na co dzień szef, gra w swoim biurze bezwzględnego twardziela, bo wydaje mu się, że tylko w ten sposób zdobędzie autorytet. Trudno nad tym zjawiskiem ubolewać, bo taka jest ludzka natura i już. Tego rodzaju aktorstwo jest tak powszechne, że nawet się nad tym nie zastanawiamy. Dlaczego? Bo jesteśmy poza konwencją aktor-widz. Wszyscy jesteśmy jednocześnie i aktorami i widzami. Sytuacja się zmienia gdy pojawia się wspomniana konwencja. Ja gram, a ty widzu oceń, czy gram dobrze i jak dobrze, to brawa, jak źle to się wiercisz, kaszlesz, albo wychodzisz z widowni. W telewizji do niedawna było tak, że jak aktor grał źle, to spadała oglądalność jego serialu, co często skutkowało śmiercią jego postaci w kolejnym odcinku. Piszę do niedawna, bo 

więcej »

NIE JEST ŚMIESZNIE

 Jesień przyszła. Znowu. Jak co roku. Strąciła liście z drzew i uśmiechy z twarzy. Większość ludzi woli jednak lato od jesieni. A jesień w tym roku piękniejsza niż zwykle, złota, pogodna, ciepła. Za ciepła dla niektórych, zbyt złota dla innych. Takie nasze przyzwyczajenie. W kraju malkontentów nie wypada się uśmiechać. Szczególnie jesienią. Przecież wszystko dookoła takie koszmarne, takie okropne, takie nie takie. Dzieci chodzą po domach poprzebierane, pomazane, a jak im cukierka nie dasz, to ci furtkę pastą do zębów wysmarują. Psikus taki. Halołin jakiś głupi, nie nasz, nie polski. 

więcej »

POMIDOR

 Środek lata, w Warszawie pusto jak po zarazie. Jeździ się cudownie, bo korków nie ma, ale mimo wszystko jakoś dziwnie. Latem dziwi mnie wiele rzeczy, a tego lata to już z zadziwień wyjść po prostu nie mogę. Nie mówię o tym, co mnie zadziwia tradycyjnie, czyli powód, dla którego setki tysięcy ludzi jadą nad nasze zimne morze, by w potwornym ścisku leżeć plackiem na plaży. Dlaczego to robią? Pomidor. Dzięki temu bez problemu mogę dojechać do teatru. Gram w te wakacje prawie codziennie, co w sezonie ogórkowym też jest trochę dziwne, ale widać pomysł jest dobry, bo na każdym spektaklu komplet widzów. Na Stadionie Narodowym też był komplet, ale spektakl jednorazowy, więc nic dziwnego. Kaznodzieja z Ugandy, który podobno wskrzesił 27 osób, a ilu uzdrowił trudno zliczyć, zgromadził prawie 60 tysięcy ludzi. Nie wiem ilu liczyło na uzdrowienie i ilu uzdrowionych zostało, bo widocznych uzdrowień nie udało się dostrzec, ale podobno nie było nikogo, kto by żałował wydanych 40 zł. Tak, czy inaczej 50 tys. (odliczyłem vipów) razy 40 zł, to jak by nie liczyć 2 miliony. Właśnie się dowiedziałem, że uzdrowiciel niebawem wróci, więc chyba się opłacało. Stadion Narodowy jest nieopłacalny? Pomidor. 

więcej »

Drogi Panie Józefie

 W pierwszych słowach mego listu chciałbym zaznaczyć, że darzę Pana ogromnym szacunkiem i sympatią. Zdaję sobie sprawę, że może Pan być w tej chwili lekko zdziwiony, wszak z szacunkiem wobec swojej osoby spotykał się Pan rzadko, ale to prawda. Prawdą jest również, że bardzo Pana polubiłem, a może nawet, proszę mi wybaczyć to wyznanie, pokochałem. Ale od początku. Pierwszy raz spotkałem Pana jeszcze w czasach licealnych i muszę ze wstydem przyznać, że wydał mi się Pan wtedy kimś beznadziejnie głupim, tchórzliwym i nieuczciwym. Jakże się myliłem! To, co brałem za brak inteligencji okazało się mądrością, płochość odwagą, a nieuczciwość, życiową zaradnością wśród ludzi dużo od Pana gorszych. Niestety, trzeba było czasu i wielu spotkań z Panem, bym to zrozumiał. Teraz, gdy znam Pana dużo lepiej, przyznaję, że myliłem się haniebnie. Oto parę przykładów mojego błądzenia. Przykład pierwszy. 

więcej »

PORTRET

 nazywam sie anonim i jestem internautom,znam sie na bardzo wielu dziedzinach zycia i dlatego gdzie tylko moge, a moge prawie wszedzie wyrazam swoje zdanie, najczesciej jest to zdanie negatywne, bo prawie wszystko mi sie w naszym kraju nie podoba, a najbardziej nie podoba mi sie, ze nie ma wolnosci slowa, bo jak gdzie cos napisze, to od razu jestem dyskryminowany negatywnymi wpisami, ze jestem oszolom, albo idiota, albo inne takie inwektywy musze o sobie czytac, nie lubie tego bardzo i zeby tamten jeden z drugim debil nie myslal, ze moze mnie bezkarnie obrazac odpowiadam co o nim mysle i chociaż wolności słowa nie ma to i tak wale prosto z mostu, jak mnie ktos bardzo zdenerwuje, a staram sie nie uzywac brzydkich wyrazow, bo jestem kulturalny, to wchodze sobie na pudelka, albo innego kozaczka i daje wycisk komus znamu, bo to mi bardzo poprawia samozadowolenie, jak sobie pomysle jak sie wcieka taka doda, albo inna janda, jak czyta co o nich napisalem, a zawsze pisze to co mysle, czyli prawde, to mam taki ubaw, ze od razu chce mi sie zyc, z zycia niestety nie jestem zadowolony, bo nie mam pieniedzy i wolnosci slowa, o ktorej juz wspomnialem

więcej »

FELIETON CHOROBLIWIE PESYMISTYCZNY

 Martwię się. Ja, chorobliwy optymista piszę chorobliwie pesymistyczny felieton, co chyba dołuje mnie jeszcze bardziej. Świadomość, że coś mnie dołuje nie wywołuje niestety reakcji przeciwnej, czyli jak to było dotychczas, jakiejś ratunkowej dawki optymizmu. Podprogowo jest to z pewnością związane z faktem, że właśnie skończyłem 56 lat i co tu dużo gadać mam już ostro z górki. Umierać oczywiście nie zamierzam, ale mogę sobie nie zamierzać do woli skoro, gdy tylko włączę telewizor wszystko wskazuje na to, że koniec jest bliski. Mówi się, że jeśli tym wieku nic cię nie boli, to znaczy, że nie żyjesz. Nic mnie nie boli i jestem pewien, że ten beznadziejny felieton piszę jeszcze na tym, a nie tamtym świecie. Mimo to, coś mi się nie zgadza. 

więcej »

LATO

 Przyszło lato. Zapełniło plaże i samoloty. W samolotach ludzie też polecieli na plaże, tylko zazwyczaj gorsze od naszych, bo kamieniste. Wiem, bo też kiedyś latałem, ale mi się odechciało i nie latam. Chyba naprawdę się starzeję, bo coraz mniejszą mam ochotę na spędzanie wakacji poza Polską. Większość interesujących mnie światowych zabytków już zobaczyłem, a leżenie plackiem na jakichś kamieniach dawno przestało mi się podobać. Bardzo za to podoba mi się u nas i mojego przekonania nie zmieni nawet horda malkontentów. Ostatnio sporo jeździłem po Polsce i jeśli ktoś nie widzi jak wypiękniały nasze wsie i miasteczka, że o dużych miastach nie wspomnę, to albo nie podróżuje, albo nie chce tego zobaczyć. Ludzie też jakoś wypięknieli, a ostatni miesiąc był po prostu cudowny. Nigdy w życiu nie widziałem tak biało-czerwonej Polski. 

więcej »

DWA WIDOKI

 Homo malkontentus

Jakim trzeba być kretynem żeby wybudować tunel wzdłuż rzeki ! Wszędzie na świecie buduje się tunele pod rzekami, a u nas musi być oczywiście odwrotnie. Jeździło się przyjemnie Wisłostradą z północy na południe, albo wręcz przeciwnie, a tu nagle w ten obrzydliwy tunel trzeba wjechać. Ciemno, ciasno, spalinami śmierdzi, coś okropnego. Most Świętokrzyski wybudowali, ale z tego cholernego tunelu żadnego wjazdu na niego nie ma. Ten most też bez sensu zupełnie! Zamiast prostą kładkę przez Wisłę przerzucić, to sobie podwieszany na linach strzelili i teraz stoi jak jakiś wóz drabiniasty. Wiocha i tyle! 

więcej »


Strona: 1 2 3 4 5
 
 

© 2002 - 2014 Copyright by Artur Barciś. Wszelkie prawa zastrzeżone.