Artur Barciś

  Foto Konkurs  

  Księga Gości  

  Forum  

  Download  

  Co tam u mnie...  

 
 
Nowości
O mnie
Doręczyciel - mój blog
Tak sobie myślę...
Galeria
Teatr
Film
Felietony
Kiedyś dla Newsweeka
Listy
Paszkwile Imory
Pomagamy sobie
Co? Gdzie? Kiedy?
Kontakt
Improve.pl
 

Co myślisz o nowej szacie graficznej

Bardzo mi się podoba

Może być

Jest przeciętna

Nie podoba mi się



  Uwolnij Marzenia
  Dzikie życie
  Świat Obrazu
  Bezpieczny Internet



Jęsli chcesz wiedzieć o nowościach i/lub innych wydarzeniach podaj mi swój adres e-mail.


  Tak sobie myślę...
dzień za dniem, ale nie co dzień

Tego się bałem...
 

Doświadczony kruchością narodowego pojednania nad grobem JP II, obawiałem się, że to kolejne nasze pojednanie może nie potrawć zbyt długo, ale nie przyszło mi do głowy, że będzie trwało tak krótko. Wystarczyła jedna, niezbyt mądra moim zdaniem decyzja i całe pojednanie legło w gruzach.

 

Wypowiedziałem się wczoraj w TVN24 i dalej tak uważam, że nad trumną powinna panować cisza, ale jak widać my tego nie potrafimy. Nie potrafimy nie dlatego, że nie chcemy, ale dlatego, że tacy już jesteśmy. Potrafimy się romantycznie zebrać wokół jakiegoś narodowego nieszczęścia, ale już uszanować czyjeś odmienne od naszych poglądy, to już dla nas za dużo. Dlatego tak bardzo jesteśmy podzieleni. Mamy dwie wizje Polski i nie ustąpimy ani na krok. Stąd dla jednych (np. mojej mamy) Lech Kaczyński był wspaniałym prezydentem, a dla innych fatalnym. Dlatego decyzja o pochówku na Wawelu jest dla większości Polaków niezwykle kontrowersyjna. Czy nie wystarczyła Aleja Zasłużonych na warszawskich Powązkach? Pycha? Warto było? To są pytania, które nas dzielą. Niestety.

 
« Powrót


Napisz komentarz (komentarze: 7)
 

© 2002 - 2010 Copyright by Artur Barciś. Wszelkie prawa zastrzeżone.